Ten na środkowym krzyżu – Alistair Begg

  • 13,00 zł 12,99 zł
  • szt.
  • Dodaj recenzję:
  • Wyobraź sobie, jak stajesz u bram nieba i słyszysz pytanie: „Dlaczego mielibyśmy cię wpuścić?”. Co odpowiesz? Książeczka Ten na środkowym krzyżu przedstawia historie trzech osób, których życie uległo całkowitej przemianie po tym, jak spotkali Jezusa. Każdej z nich zaoferował On nadzieję, odnowę i drogę do Boga. Z charakterystyczną dla siebie przejrzystością Alistair Begg wyjaśnia, w jaki sposób owa oferta jest skierowana do wszystkich, którzy przychodzą do Jezusa – Tego na środkowym krzyżu.

    Alistair Begg – był starszym pastorem w Parkside Church, Cleveland w stanie Ohio. Przedtem pełnił posługę w dwóch zborach w Szkocji. Wykłada także Pismo Święte w organizacji Truth For Life. Autor takich książek jak: Módl się z rozmachem, Prawda dla życia oraz Odważni w wierze. Z żoną Susan mają troje dorosłych dzieci i ośmioro wnucząt.

    Format: A5
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 42

    Fragment

    Test DNA. Potraktowała to trochę jak dobrą zabawę. W głębi serca żywiła nadzieję, że wynik testu pomoże jej lepiej zrozumieć samą siebie, poczuć więź z czymś większym niż ona sama, a może nawet wypełnić poczucie pustki, której dokładnie nie potrafiła zdefiniować.

    Zawsze była ciekawa swojego pochodzenia. Zastanawiała się, czy rodzinne plotki o dalekim włoskim krewnym są prawdziwe. Być może wiedza o tym, skąd pochodzi, pomogłaby jej pozbyć się dręczącego poczucia, że czegoś jej brakuje. Nie wysłała go od razu. Ciągle odkładała to w czasie, mówiąc, że nie jest jeszcze gotowa. Ale pewnego dnia zdecydowała, że nie ma nic do stracenia. Poczuła nawet dreszcz podekscytowania na myśl o tym, czego się dowie.
    Kiedy przyszły wyniki, podekscytowanie ustąpiło miejsca czemuś innemu. Najpierw – dezorientacja.

    Potem – niedowierzanie. A później poczuła coś głębszego, niepokojącego i zalewającego jej wnętrze niepewnością i lękiem – nie potrafiła dokładnie opisać tego uczucia. Jej ojciec nie był jej ojcem.

    To odkrycie przygniotło ją niczym wielki głaz. Sprawdziła wyniki dwa razy, poszukała wyjaśnień w Internecie, przejrzała dokumenty. Ale nie było żadnej pomyłki. Dowody leżały przed nią – czarno na białym. Wspominała swoje dzieciństwo, odtwarzała rozmowy, rodzinne wakacje, świąteczne kolacje. Czy coś przeoczyła? Czy wiedzieli o tym wszyscy inni?
    Pytania kłębiły się w jej głowie, ale nikomu o tym nie powiedziała. Na pewno nie swojej matce. Ani swojej siostrze, ani córce, ani nawet najbliższej przyjaciółce.

    Co to wszystko oznaczało? Nosiła sama tę tajemnicę niczym niewidzialną ranę. Czasami prawie nie bolała. Innym razem bolała tak bardzo, że ledwo mogła oddychać. Czuła się tak samotna, tak odłączona – i jeszcze bardziej oddalona od poczucia pełni, którego tak bardzo pragnęła.
    Nie była pierwszą osobą na świecie, która szukała czegoś więcej. Wieki wcześniej, około 30 roku n.e., inna kobieta odczuwała te same pragnienia i tęsknotę.