To ostatnia z ksiąg Edmonda Jabesa. „Gościnność” to ostatnie z Jabesowskich słów kluczy… Etyka gościnności – brzmi to wspaniale i zachęcająco. Ale nie powinniśmy dać się zmylić. Jabes jest jak najdalszy od miałkiego moralizowania, do którego przyzwyczaiła nas humanistyka ostatnich dwóch dekad. Nie ma u niego miejsca na te wszystkie strzeliste akty uznania i przyjęcia Innego, na niekończące się wezwania do tego, by odkryć Innego wokół siebie i w nas – które ostatecznie poprzestają na wprowadzeniu się w dobre samopoczucie i niebezpiecznym idealizowaniu owego tajemniczego „Innego”. Gościnność, o której myśli w tej księdze Jabes, to kategoria szorstka, wręcz brutalna. Podążanie szlakiem gościnności nie ma w sobie nic miłego, ba, może zgoła nawet nic ludzkiego. […] Gościnność jest etyką pustyni, miejsca, w którym nikt i nic nie może rościć sobie praw do własności, pierwszeństwa ani tym bardziej wysokiego urodzenia. Absolutnym priorytetem wszystkich istnień, które znajdą się na pustyni, ...
Rozważania o znaczeniu przykazania miłości i w jego świetle – o miłości człowieka do Boga i człowieka do człowieka. Na książkę składają się fragmenty homilii z kilkudziesięciu lat (w większości publikowane po raz pierwszy), które stanowią komentarz do tekstów Ewangelii, mówiących o: przykazaniu miłości, przykazaniu miłości wzajemnej; przykazaniu miłości nieprzyjaciół. Autor stawia tu pytania, na które stara się szukać odpowiedzi: Czy miłość można „nakazać”? Co to znaczy kochać Boga? Kogo nazywamy bliźnim? Kto jest wrogiem, a kto nieprzyjacielem? Jaki mamy stosunek do nieprzyjaciół? Jak mądrze kochać samego siebie? Książka ukazuje się dla uczczenia setnej rocznicy urodzin Autora, przypadającej 1 czerwca 2015, dla którego miłość była tematem najważniejszym. ISBN: 978-83-7823-046-5EAN: 9788378230465Autor: Jan TwardowskiOprawa: twardaFormat: 13 x 20 cmLiczba stron: 168Rok wydania: 2015Ciężar: 0,33 kg Kategorie: Chrześcijaństwo Encykliki. Adhortacje. Kazania. Katechezy ...
Każdy, kto kiedykolwiek zastanawiał się, jak pisarz kreśli postaci, i chciał zgłębić tajniki jego pracy, będzie miał okazję przyjrzeć się warsztatowi pisarskiemu od podszewki. Rymy życia i śmierci bowiem to fascynująca „opowieść o snuciu opowieści”.Oz, przedstawiając kilka godzin z życia anonimowego pisarza mieszkającego w Tel Awiwie, który przesiaduje w kawiarni, spotyka się z czytelnikami, spaceruje ulicami nocnego miasta, pozwala nam wniknąć w demiurgiczną wyobraźnię twórcy. Pisarz, obserwując i wyławiając z tłumu poszczególne osoby, nadaje im imiona i wymyśla biografie. Łącząc barwne szczegóły, splatając z pozoru oderwane od siebie wątki, tka gęstą materię życia w całej jego różnorodności.Amos Oz, z charakterystyczną dla siebie wrażliwością i wnikliwą znajomością ludzkiej natury, pokazując nam proces powstawania fabuły, jednocześnie pozwala nam o tym zapomnieć i dać się porwać opowieści.Amos Oz to jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy. Polski czytelnik zna m.in. jego powieśc...
Najsłynniejszy proces w dziejach ludzkości oczami jednego z najwybitniejszych współczesnych filozofówPoncjusz Piłat, prefekt Judei, inspirował najwybitniejszych twórców kultury europejskiej. Tym razem tę tajemniczą postać i jej relację z Jezusem analizuje Giorgio Agamben, zastanawiając się, dlaczego spotkanie tego, co boskie, i tego, co ludzkie, przybrało postać procesu prawnego.O randze Piłata świadczy fakt, że poza Jezusem i Maryją jest on jedynym człowiekiem, którego imię pojawia się w chrześcijańskim Credo. Nikt inny nie został też opisany przez Ewangelistów równie szczegółowo pod względem psychologicznym ? to jedyna postać, która okazuje tak różne emocje. Istnieje zarówno „czarna”, jak i „biała” legenda Piłata – np. w Kościele etiopskim jest uznawany za świętego!Agamben w swej erudycyjnej, lecz bardzo przystępnej książce książce stawia pytania frapujące zarówno dla wierzących, jak i dla niewierzących.Czy Piłat był jedynie wykonawcą Bożego planu, czy kimś więcej? Był odważny i zdec...
Max Weber (1864-1920) uznawany jest powszechnie za najważniejszego klasyka socjologii, bodaj nikt łącznie z Augustem Comtem, Herbertem Spencerem, Emilem Durkheimem czy Karolem Marksem nie wpłynął w tak zasadniczy sposób na rozwój tej dziedziny wiedzy. W zasadzie cała prawie współczesna socjologia ma Webera czerpie po dziś dzień z jego prac, a zajmował się bardzo szerokim spektrum wiedzy socjologicznej od metodologii tej nauki poprzez socjologię religii, której podwaliny stworzył w dziele Etyka protestancka i duch kapitalizmu, której znaczny fragment zamieściliśmy w niniejszych Szkicach socjologii religii, władzy w dziele Polityka jako zawód i powołanie, ekonomii i prawa. Z jego niezmiernie obfitej i różnorodnej twórczości zamieszczamy w niniejszym tomie oprócz fragmentu Etyki protestanckiej także inne teksty wskazujące w jak znacznej mierze religia może wpłynąć nie tylko na typ władzy politycznej ale także tryb gospodarki. Temu zagadnieniu poświęcony jest rozdział Etyka gospodarcza rel...
Blaise Pascal (1623-62) - francuski filozof, etyk, teolog, także wybitny matematyk i fizyk. Przeciwnik jezuitów, jeden z twórców jansenizmu, a poprzez to w pewnym sensie prekursor chrześcijańskiego egzystencjalizmu. Jego najważniejsze dzieło to niewątpliwie Myśli. Opowiada się w nich Pascal (jako człowiek niezwykle głęboko religijny) za odnową wiary, powrotem do św. Augustyna, będąc bowiem racjonalistą uważał, że w pewnym zakresie racjonalizm jest bezradny, trzeba jednak - by nie zwątpić - przyjąć pewien zakład (zwany zakładem Pascala) i zawierzyć sercu, gdyż rozum niezdolny jest do poznania. Jak pisze W. Tatarkiewicz: Albo Bóg jest albo go nie ma: jedno z dwojga musimy przyjąć, decyzja jest nieuchronna, boć albo żyć będziemy z Bogiem, albo bez niego. Otóż Pascal nie próbował dowieść, że istnienie Boga jest pewne, ani nawet, o ile jest prawdopodobne; natomiast próbował obliczyć, o ile uznanie go jest dla człowieka zyskowniejsze. I dalej Stawiając na istnienie Boga, ryzykujemy niewiele,...
– Na pewno jest stary, gruby i brzydki – powiedziała Zuza, moja kumpela, kiedy siedzieliśmy już w ławkach i czekaliśmy na nowego nauczyciela.– I nudny jak obiad z rodziną w niedzielę – dodałem. – Kiedyś w jednej książce ojca widziałem zdjęcie jakiegoś filozofa. Na zabawnego to on nie wyglądał.Do klasy wszedł młody, uśmiechnięty człowiek w dżinsach i jasnej, sztruksowej marynarce. Dopiero po chwili dotarło do nas, że to właśnie ten, na którego czekamy.– Słuchajcie, jak to z wami jest? Czy lubicie zadawać pytania?– Chyba tak – zawołał ktoś niepewnie z samego końca klasy, gdzie mieściły się stare mapy i akwarium. Po głosie poznałem Rysego, najwyższego chłopaka w szkole.– To świetnie, bo bez zadawania pytań nie znajdziecie odpowiedzi. Czy wiecie, co to jest filozofia?– Nie za bardzo – wypaliła Zuza – ale podobno to niezłe nudy. Wszyscy się roześmieli. Nauczyciel też się uśmiechnął.– To się zaraz okaże – powiedział. – Opowiem wam dziś o niezwykłym człowieku, który żył dawno temu w staro...

