Chrześcijaństwo staje obecnie przed chyba największym wyzwaniem w swojej historii: serią potężnych i prędko szerzących się kłamstw, które początkowo nieznacznie zmieniają interpretacje biblijne, lecz w konsekwencji zasadniczo podcinają korzenie wiary milionów osób. Ludzie coraz częściej tracą duchową orientację, nie mówiąc już o zrozumieniu, w czym tkwi sedno sprawy. Wspomniane zwodzenie przebiega zaskakująco łatwo. Nie jest to otwarty, frontalny atak konkurencyjnych wierzeń religijnych; taki zostałby bowiem energicznie odparty. Kłamstwo przychodzi pod postacią technik wzbudzania wiary służącej zdobywaniu „duchowej mocy”, „doświadczania cudów” lub jako psychologia samodoskonalenia, która pozwala zwiększyć osobisty potencjał. Te narzędzia, rzekomo mądre lub naukowe, są przedstawiane jako niezwykle pomocne w owocnym życiu chrześcijańskim. Tragedią naszych czasów jest również fakt, iż przeciętny chrześcijanin daje się zbyt łatwo przekonać do tego zwodzenia. Niewielu przejawia chęć poświęc...

